Tekst szanty

JEDEN W SKALI BEAUFORTA

Pierwsza linijka: „Gdy ucichł już ostatni wiew”

JEDEN W SKALI BEAUFORTA – tekst

Gdy ucichł już ostatni wiew

I sztil był aż do rana,

Ciągali żagle w górę, w dół,

Na zgubę dla bosmana!

   A bosman tylko rozpiął płaszcz

   I zaklął: "Ech, do czorta!"

   Porwane żagle znowu masz.

   Jeden w skali Beauforta!

Gehenny ich nie koniec tu,

Bo wkrótce gorzej wpadli:

W zupełnie biały, jasny dzień

Pasat im ukradli!

   A bosman tylko rozpiął płaszcz

   I zaklął: "Do cholery!"

   Maszynie naszej koni brak

   Co najmniej razy cztery!

A z głębi zęz dobiegał jęk

I zawisł, hen, nad morzem:

"Do domu chcemy wracać już,

Ach, czemu wciąż nie możem!"

   Hej dzieci, prawdę powiem wam,

   Zakląwszy: "Do cholery!"

   Szczęśliwy wiatr spłoszyły nam

   Cholerne pasażery!

A na to stary zejman rzekł

Nieśmiało, po kryjomu:

"Gdy cierpliwości jest Ci brak,

To musisz siedzieć w domu!"

   A bosman tylko rozpiął płaszcz

   I zaklął: "Ech, ojcowie!"

   Ponury łajbie wróżę los,

   Damy dupy, panowie!

Najczęstsze pytania

Czy do „JEDEN W SKALI BEAUFORTA” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Kto jest autorem lub wykonawcą „JEDEN W SKALI BEAUFORTA”?

Słowa: Eugeniusz Moczydłowski; Muzyka: Krzysztof Klenczon.

Od jakich słów zaczyna się „JEDEN W SKALI BEAUFORTA”?

Pierwsza linijka brzmi: „Gdy ucichł już ostatni wiew”.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy