ODYNIE
Pierwsza linijka: „Tak dobrze to pamiętam, to był grudniowy dzień,”
ODYNIE – tekst
Tak dobrze to pamiętam, to był grudniowy dzień,
Gdy nasze trzy drakkary po łup wybrały się.
Na lądzie wystraszony tubylec walił w dzwon,
To znaczy, że w tej wiosce pisany wszystkim zgon.
Odynie siłę daj, niech ostry topór w ręku lśni,
Bo jeszcze kilka chwil do Valhalli zastukamy drzwi.
Gdy w fiordy już wpływali, to wiatr zachodni wiał,
Na burcie wyprężony już każdy z naszych stał.
Hej, bogu wojny, nie oszczędzaj nas,
Niech ręka nie zadrży, uderza na raz.
Walki czas już nadszedł, trzeba łupy brać
I zrównać wszystko z ziemią, wikinga to jest ślad.
Kto przeżył niech się śmieje, bo śmierć nie groźna nam,
Bo w oczy nie zagląda, boś rudobrody drań.
Złota pełne sakwy, skóry, no i broń
Na pokładzie leżą okupione krwią.
Czas wracać nam do domu i w winie zmoczyć twarz.
Nalejcie mi do pełna, opowiem jeszcze raz.
Najczęstsze pytania
Czy do „ODYNIE” są dostępne chwyty?
W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.
Kto jest autorem lub wykonawcą „ODYNIE”?
Wykonawca: Yank Shippers; Słowa: Bartek Konopka; Muzyka: Bartek Konopka.
Od jakich słów zaczyna się „ODYNIE”?
Pierwsza linijka brzmi: „Tak dobrze to pamiętam, to był grudniowy dzień,”.