KAPITAN HAYES
Pierwsza linijka: „Był to normalny dzień, cholerny skwar,”
KAPITAN HAYES – tekst
Był to normalny dzień, cholerny skwar,
Kotwica szybko poszła w dół przy jednej z raf.
Maleńkiej wyspy życia rytm spokojnie trwał
Tak, jak od wieków.
Nikt nie przypuszczał, że ten piękny stan
Zakłóci stary szkuner, co w pobliżu stał.
Dowodził nim kapitan zły, co Hayes się zwał,
Łowca niewolników.
Gdzie "Atlantic" szkuner z nami płynie, gdzie
- Nikt nie wie z nas.
Biały człowiek z wyspy wszystkich porwał. Gdzie
Chce sprzedać nas.
Naiwny naród ten, co szczęście znał.
Gościnnie białych ludzi wziął do swoich chat.
W prezencie wiele rzeczy swych, owoców dał
Jak przyjaciołom.
Kapitan przybył tam w intencji złej.
W rewanżu za gościnność ich, za dary te,
Obiecał wszystkich dowieźć w mig, żaglowcem swym
Na sąsiednią wyspę.
Lecz gdy płynęli już, gdy wiatr ich gnał,
Kapitan do ładowni swych jak bydło gnał.
Wypuścić w porcie wszystkich gdzieś i sprzedać chciał
Jak zwykły towar.
Najczęstsze pytania
Czy do „KAPITAN HAYES” są dostępne chwyty?
W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.
Kto jest autorem lub wykonawcą „KAPITAN HAYES”?
Wykonawca: Tonam & Synowie; Słowa: Bogdan Kuśka.
Od jakich słów zaczyna się „KAPITAN HAYES”?
Pierwsza linijka brzmi: „Był to normalny dzień, cholerny skwar,”.