Tekst szanty

KORAB

Wykonawca: Opoka Tomasz

Pierwsza linijka: „Dłoń spokojna, wiośniana, gładzi morskie grzbiety,”

KORAB – tekst

Dłoń spokojna, wiośniana, gładzi morskie grzbiety,

Wiatr ulata na Alpy, skąd zdrowie rozdaje

Na cytrynowe sady, na oliwne gaje,

Słońcu pomaga ubrać w liść winnic szkielety.

Z rana modre zwierciadła i morza, i nieba

W południe opalowe śmieją się nawzajem.

W niedzielę ich uśmiechu, cierpiących zwyczajem

Dumam, milczę lub wzdycham, lutni mi potrzeba!

   Korab pozwieszał skrzydła

   Już nie włada nimi,

   Coraz cichszymi ślady

   I coraz słabszymi.

Posuwa się i oto staje do zaśnięcia,

Wołają o piosenkę towarzysze smutni.

Korab śpi, milczą żagle, gdzież jesteś o lutni!

Wróć, cierpię przyjaciółko, do mego objęcia!

   Lutni mi potrzeba,

   Lutni mi potrzeba,

   Lutni mi potrzeba.

Najczęstsze pytania

Czy do „KORAB” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Kto jest autorem lub wykonawcą „KORAB”?

Wykonawca: Opoka Tomasz.

Od jakich słów zaczyna się „KORAB”?

Pierwsza linijka brzmi: „Dłoń spokojna, wiośniana, gładzi morskie grzbiety,”.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy