Tekst szanty

BLUES O ŻONIE, RYBIE I...

BLUES O ŻONIE, RYBIE I... – tekst

Czesto wracasz sobie w myslach, do tamtych pięknych dni

Wędrówki czas przemija a Ty wspominasz gdy

W kuchni siedzialeś, ryby w garnku

A żonka codzień, co noc...

Teraz siedzisz tu na dole, a kambuz domem Twym

Tak siedzisz, dumasz, patrzysz jak z pieca bucha dym

I smażysz znów rybę za rybą

A w Twych oczach wciąż łzy...

Czekasz by na horyzoncie pojawił się już ląd

Wsrod gwiazd na nocnej wachcie zataczasz własny krąg

By już na białym grzbiecie fali

W Jej dłonie poniósł Cię wiatr...

Kiedy w końcu tam dopłyniesz, Jej oczu ujrzysz blask

Wieczorna, ciepła bryza otuli płaszczem Was

W kuchni za rybą, ryba idzie

Znów ciepłych ust czujesz smak...

Najczęstsze pytania

Czy do „BLUES O ŻONIE, RYBIE I...” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy