Tekst szanty

GDY TRAŁUJĘ SIEĆ

GDY TRAŁUJĘ SIEĆ – tekst

W lody po wyspy Faeroe, w dół po Hiszpanii brzeg,

Na zachód przez Atlantyk i znów w arktyczny śnieg.

Przez wszystkie wody świata - tysiące dróg i przejść,

Albo gonisz za rybą, albo trałujesz sieć.

   Kołem fortuny Boże kręć,

   W opiece chciej mnie mieć,

   Gdy trałuję sieć.

Wracasz na nocny połów, znów ryb okropny smród

I mroźny wiatr i sztorm, co niesie do piekła wrót.

Znów ta najgorsza z gier, gdzie stawką w tej grze jest śmierć.

Znów trzeba walczyć z falą, znowu trałować sieć.

   Kołem fortuny Boże kręć...

Włok już spływa za burtę, w głębiny morskich wód.

Na wiatr korzystny czekanie, czekanie na szczęścia łut

W górę, gdy nasze sieci wypełni srebrny śledź

I w dół ją do ładowni - wytrałowaną sieć

   Kołem fortuny Boże kręć...

Wiatr znowu pachnie lądem, odpływ wymywa sól,

Cień znajomego brzegu tłumi tęsknoty ból.

A gdy już tam się znajdziesz, w opowieść toast wpleć

I wypijemy zdrowie za trałujących sieć.

   Kołem fortuny Boże kręć...

Najczęstsze pytania

Czy do „GDY TRAŁUJĘ SIEĆ” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy