Tekst
Co wieczór widzę przecież
Gdy siedzę w kącie z piwkiem
Wkracza ona, za nią zapach jej.
Nie powiem, że nie śmieszy
Mnie gdy się cieszy
Do każdego, który nie zna jej
Ona jest gwiazdą,
Podnieca Gniazdo,
Całe tańczy sambę dziś W rytmie jej nóg.
Ona jest gwiazdą
A to jej łup,
Omiecie cię warkoczem
Padniesz do jej stóp
Wtem wzrok jej pada na mnie,
Uśmiechem błyska,
Sunie do mnie prawie nie ruszając się.
Niepewnym gestem ręki
Odmawiam już
Wspólnego tańca i dotyku ciała jej.
Papieros już dogasa,
Z kim moja gwiazda będzie dziś,
Myślę opuszczając pub.
I widzę - stoi ona
Z facetem, który mój podzieli los
Za niedaleki czas.