Tekst
Gdy nad oceanem wstawał senny, blady świt
On wyłonił się ze słońcem spośród gęstej mgły
Smukłe maszty, czarna flaga, pokład zlany ludzką krwią
Słyszał o nim już niejeden, znali jego sławę złą.
Lauren Gray, przeklęte imię twe
Kości tych co cię spotkali leżą gdzieś na morza dnie
Lauren Gray, przyjdzie taki dzień
Że i ciebie ktoś dopadnie, że przeleje twoją krew
Krótka była ostra walka, zarzynanych chłopców wrzask
Próżno prosić, próżno błagać, gardło każdy musi dać
Już skończona krwawa jatka, a przeklęty Lauren Gray
Jeszcze szybciej jak się zjawił zrobił zwrot, wziął kurs na west
Lauren Gray, przeklęte imię twe
Kości tych co cię spotkali leżą gdzieś na morza dnie
Lauren Gray, przyjdzie taki dzień
Że i ciebie ktoś dopadnie, że przeleje twoją krew
Wiele statków które spotkał posłał w drzazgach w morską toń
Był potężny, dumny, butny, lecz go sięgła losu dłoń
W tej zatoce gdzie się skrywał zewsząd okrążyli go
Wściekle walczył, jak pies kąsał, w końcu legł na morza dno
Lauren Gray, wypełniło się
Widmo śmierci cię dopadło, twoja w morzu błyszczy krew
Lauren Gray, nadszedł dziś ten dzień
Maszty w drzazgach, ster złamany, bukszpryt wbity w morza dnie.