Tekst szanty

LOWLANDS, LOWLANDS, LOWLANDS LOW

LOWLANDS, LOWLANDS, LOWLANDS LOW – tekst

Po wachcie kiedyś, gdym zszedł w dół,

- Lowlands, Lowlands, Lowlands Low!

By w hamak zwalić się jak wół.

- Lowlands, Lowlands, Lowlands Low!

Był sztorm, więc ciężkie przyszły sny,

To co mówiły, to znak zły.

Kochana moja do mnie szła

W sukni tak lekkiej niby mgła.

I białej tak jak panny tren,

A z twarzą bladą niby len.

A w piersi tam, gdzie serce drży,

Różę przypięła barwy krwi.

Nie rzekła nic, płynęła tak,

Jak piękny, lecz zraniony ptak.

I wtedy okrzyk rozległ się:

"Wychodzić czas - wachta na dek!"

Najczęstsze pytania

Czy do „LOWLANDS, LOWLANDS, LOWLANDS LOW” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy