Tekst szanty

MORZE OBIEKTEM CZCI

MORZE OBIEKTEM CZCI – tekst

Płynąłem statkiem gdzieś roku pół,

A Ty czekałaś mnie.

Neptun ciągle podstępy knuł

Jak w koszmarnym śnie!

A teraz, gdy przy mnie na lądzie tu

Siedzisz wpatrzona tak.

Czuję, że poczuć chcę sztormu smak,

Bo tam łatwiejszy jest świat.

   Na morzu czuję co znaczy być

   Człowiekiem z kości i krwi

   Bez morza, zrozum nie mogę żyć -

   Ono obiektem mej czci.

Rok póniej w tawernie siedząc w noc

Od domu tysiące mil

Byłem przy Tobie myślami błądząc

Wśród spędzonych z Tobą chwil

Szefa krzyk wyrwał mnie znów

Ze smutnych nostalgii tych:

"Dalej chłopaki jest wreszcie nów,

Czas zaznać smak fali złych"

Trzy lata później stanąłem u drzwi

Naszego domu, a tam

To co ujrzałem zmroziło mi krwi

Każdy litr, każdy gram!

Tyś gruba jak beka i bachorów sześć,

Z pewnością nie moje są!

Wypływam w morze, żegnaj i cześć!

Służyć szanghajskim psom!

Najczęstsze pytania

Czy do „MORZE OBIEKTEM CZCI” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy