Tekst szanty

OCEANIE

OCEANIE – tekst

Który to dzień w suchym doku tkwię…? Już liczyć przestałam.

Na burtach skóra spękana, bulaje zaszły mgłą.

Żagle obwisły, nadzieje prysły

tak jak pieszczot piana w kilwaterze została.

Maszty jak ręce wyciągam i wołam wciąż:

   Weź moje burty w ramiona, obejmij falą!

   Szmaragd źrenic wróć poszarzałym bulajom.

   Płótna piersi dotknij szorstką wiatru dłonią,

   bo aż bolą zeschłą solą pieszczot twych

Ile jeszcze dni przyjdzie mi tkwić w tym suchym doku…?

Linami szarpie niepokój, że już nie dla mnie twoja toń.

Wręgi mi trzeszczą na tę myśl złowieszczą,

wanty rwę z rozpaczy, że cię więcej nie zobaczę.

Maszty jak ręce wyciągam i wołam wciąż:

   Weź moje burty w ramiona, obejmij falą!...

   Oceanie! O, jak bardzo boli mnie to czekanie,

   aż złączymy się z powrotem w jedno wielkie kołysanie

   i kochanie… Pokład mi drży na samą myśl, oceanie!

Najczęstsze pytania

Czy do „OCEANIE” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy