PIOSENKA O NIEBIESKIM CZEKANIU

Tekst

Znowu przyszłam na keję — zda się jakby to wczoraj —
morza zimne milczenie, w zgiełku głosów szept: „Błękitna moja!
Gdziekolwiek będę, na wachcie sam w noc czarną czy w portowym gwarze,
i Ty tam będziesz, a w oczach obraz Twojej twarzy…”
Ile jeszcze razy będę przyłazić w to puste miejsce,
wlepiać wzrok w toń i marzyć, że czas przyśpieszył i zejdziesz
zaraz po trapie, prościutko w moje ramiona,
i powiesz trzy słowa wytęsknione: „Jestem, Błękitna moja!”
A ja dla Ciebie założę tę suknię niebieską jak pamięć
i za rękę powiodę tam, gdzie nas nawet wiatr nie znajdzie.
Ty otrzepiesz sól z dłoni, jej resztki scałujesz z mych oczu
i wypłyniemy oboje na morze słodkich powrotów…
Wieści brak znieść coraz trudniej, echo słów już słabo grzeje…
A jeszcze ci wszyscy ludzie uparli się by mi zabrać nadzieję:
„Marynarz? Uu, to w każdym porcie dziewczyna!”  Uśmiecham się i ściskam w dłoniach
wiarę w to, że jakoś wytrzymam, aż wpłyniesz do portu w moich ramionach.
A ja dla Ciebie założę tę suknię niebieską jak pamięć…

Inne szanty