POPŁYŃMY NA COUNTRY

Tekst

No posłuchaj żeglarzu, a przyznasz mi rację:
Przeprowadzić musimy Country-Sail Operację.
Kowboj dobry na koniu, ale gdy na jacht wejdzie,
Siada na nim okrakiem, trzyma szoty jak lejce.
   Więc popłyńmy na country,
   By śpiewać tam szanty.
   Najwyższa pora
   Zszancić cowboya.
   W saloonie od progu
   Nie whisky, lecz... grogu!
   I zamiast Clementine
   Śpiewajmy Sally Brown.
Żeglowanie kowbojom jest raczej nie znane,
Nie chcą zamieniać koni na jachty czarterowane.
Choćbyś prosił i zmuszał, obiecywał łyskacza,
No nie wypłyną na żagle - widać taka rasa.
Cały czas za krowami po prerii wciąż gania,
By w końcu tu na jeziorach dać popis śpiewania.
Jeśli jego dysonans czasem zabrzmi o zgrozo,
No bo jak śpiewać country pod żaglami nad wodą?
Hej żeglarze, przestrogę wam teraz dam:
Abyście płynąc na country nie zbłądzili wśród skał,
Bo was nikt nie usłyszy z głębi kliprowych wód,
Choćby szantymen śpiewał country tak, jak z nut.
   
Oh yea...!

Inne szanty