Tekst szanty

RAZ WYBIERZ - RAZ LUZ

RAZ WYBIERZ - RAZ LUZ – tekst

Czasem ktoś mi powie wprost:

Aleś bracie wybrał los!

Chodź, ciekawszą mam robotę.

Biedak myśli pewnie, że

morze już zmęczyło mnie.

Nie kolego - jeszcze nie.

Chcesz to w ścianę węgla dźgaj

albo karczuj lasu skraj.

Chcesz to stal urabiaj młotem.

Góry równaj, doły kop,

w polu swój ustawiaj snop.

A ja tu zostaję, gdzie :

   Raz wybierz - raz luz.

   Raz cisza - raz sztorm.

   Raz bliżej - raz dalej.

   Raz port - a raz dom.

Raz whisky - raz rum.

Raz upał - raz chłód.

Raz wachta - raz koja.

Raz wstecz - a raz w przód.

W ile jeszcze groźnych mórz

łajbę przyjdzie wbić jak nóż,

ile żagli w burzach stracę.

Ile jeszcze życia chwil

wplotę w warkocz morskich mil

nim go zetnie domu próg.

Kiedyś, gdy zwiotczeje kark,

ławką mnie uraczy park.

I żyć będę ciut inaczej.

Lecz dziś jeszcze póki co

milsze mi od ławki dno,

bo wciąż daje dobry Bóg:

Najczęstsze pytania

Czy do „RAZ WYBIERZ - RAZ LUZ” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy