Tekst szanty

TOAST STAREGO MARYNARZA

TOAST STAREGO MARYNARZA – tekst

Raz spotkałem marynarza, już nie pamiętam skąd

Co po bardzo długim rejsie właśnie zszedł na ląd

W starej czapce z siwą broda, fajkę w zębach miał

Gdy mu ktoś postawił piwo chętnie na harmonii grał

   Hej ho...! w góre szkło

   Wysuszymy beczki dno

   Wypijemy jeszcze raz

   Póki w miejscu stoi czas

W starej karczmie długie ławy i drewniany stół

Dookoła brać żeglarska młody barwny tłum

Stary pieśni intonował aż mu brakło tchu

A na stole kufel piwa ciągle ktoś dolewał mu

Kiedy wszystko już wyśpiewał czapkę z głowy zdjął

Podniósł w góre szklankę piwa strzygąc groźnie brwią

Teraz za tych co na morzu...! (ryknął) kresląc krzyża znak

A kto ze mną nie wypije niech go jasny trafi szlag...!

Wszyscy grzecznie z miejsca wstali, tak jak Stary chciał

Tylko jeden gdzieś na końcu, pewnie dość już miał

Siedział cicho, opuszczony jak na mieliźnie wrak

Aż tu nagle coś huknęło został po nim mokry ślad.

Taki to był ten marynarz, choć nie pamiętam skąd

Co po bardzo długim rejsie właśnie zszedł na ląd

W starej czapce z siwą brodą, fajkę w zębach miał

Wszyscy mu stawiali piwo a on na harmoni gral.

Najczęstsze pytania

Czy do „TOAST STAREGO MARYNARZA” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy