Tekst szanty

TRZECH BOGÓW

TRZECH BOGÓW – tekst

Jego bogiem wiatr był zawsze,

Gdy do niego dłonie żagli składał.

Rzekłbyś pewnie: na wiatr rzuca słowa!

Nie, on z bogiem gadał.

Jego bogiem brzeg był zawsze,

Gdy stęskniony na piach jego padał.

Rzekłbyś pewnie: strach obleciał człeka.

Nie, on z bogiem gadał.

Jego bogiem dom był zawsze,

Gdy wróciwszy do ścian twarz przykładał.

Rzekłbyś pewnie: coś go trapić musi.

Nie, on z bogiem gadał.

I tak czcił trzech swych bogów, choć wiatr był wysoko,

A brzeg gdzieś daleko, na którym dom stał.

Lecz zapomniał żeglarz o tym czwartym bogu,

Który był tuż obok i los w ręku miał.

A tym bogiem? morze, tylko.

Błąd swój pojął, gdy już w otchłań wpadał.

Wołał, prosił, lecz bóg nie rozumiał.

Czemu?- Z nim nigdy nie gadał.

Najczęstsze pytania

Czy do „TRZECH BOGÓW” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy