Tekst szanty

NANCY WHISKY 2001

Pierwsza linijka: „Gdzieś w Liverpool to w knajpie było”

NANCY WHISKY 2001 – tekst

Gdzieś w Liverpool to w knajpie było

Tawerna jakich pełno jest

Hej, przekroczyłem próg jej mimo, że

Coś mówiło - "Wracaj się"

   Whisky, whisky, Nancy whisky

   Whisky, whisky, Nancy O!

Od razu weszła w punkt widzenia

Dziewiąty stolik, ciemny kąt

Jak Żona Lota w kamień się zmieniam:

Ta piękna panna, to jest to!

Wtem problem mały się pojawił

Dwa dziesięć wzrostu, funtów sto

Przede mną stanął, dziób rozdziawił

"E Ty, chcesz chyba w mordę, co?"

Marynarz ze mnie pierwsza klasa

Z niejednej mąki jadłem chleb

Więc czujnie patrzę na dryblasa

Uciekać już, czy walnąć w łeb?

Niewiele więcej mam w pamięci

Zadyma jakiej nie znał nikt

Coś mi się wokół głowy kręci

Rozbite meble, brudny tynk

Gdym końcu stanął o własnych siłach

świadomość rzekła - "Witam znów"

W tawernie pusto, panny ni ma

I w gębie brak obydwu kłów

Dziś tej historii czarny klimat

Morałem swym przeraża mnie

Gdy siedzi obok gdzieś dziewczyna

Wpierw pewny bądź, że sama jest

Najczęstsze pytania

Czy do „NANCY WHISKY 2001” są dostępne chwyty?

W tej chwili publikujemy zweryfikowany tekst bez chwytów. Akordy dodamy po sprawdzeniu ich zgodności z melodią.

Kto jest autorem lub wykonawcą „NANCY WHISKY 2001”?

Wykonawca: Perły i Łotry; Słowa: Michał „Doktor” Gramatyka.

Od jakich słów zaczyna się „NANCY WHISKY 2001”?

Pierwsza linijka brzmi: „Gdzieś w Liverpool to w knajpie było”.

Podobne szanty

Na podstawie autora lub wykonawcy